Z kaftana bezpieczeństwa

Widzę go, może nie tak wyraźnie. Jest w izolacji, w kaftanie bezpieczeństwa. Właśnie został popełniony, mając strzał haloperidolu po tym, jak oparł się chodzeniu na zamknięty oddział. Kopał, krzyczał, krzyczał, groził … a teraz płacze. W środku planowej terapii elektrowstrząsowej w leczeniu depresji opornej na leczenie, stał się głęboko przygnębiony, deliryczny i beznadziejny. Stracił wiarę w leczenie i powody do życia. Wycofał się do łóżka i nie chciał wstawać ani jeść. Musiał zostać oddany dla własnego bezpieczeństwa. Kilku ochroniarzy musiało z siłą wyciągnąć go z łóżka.
Zdarzył się 48-letnim chirurgiem, który pracował w akademickim centrum medycznym. Poszedł do szkoły medycznej, zamierzając zostać lekarzem rodzinnym, jak jego ojciec. Nigdy nie wyobrażał sobie, że zostanie chirurgiem; pomyślał, że chirurdzy są pompatyczni, a to jest dobre. Ale zakochał się w chirurgii – decydującym, natychmiastowym wyleczeniu , brawurze. Obiecał sobie, że zachowa się inaczej niż niektórzy z jego wychowawców i naśladuje wielu, którzy go zainspirowali.
Znam wszystkie te intymne szczegóły, ponieważ jestem tym chirurgiem-pacjentem.
Moje szkolenie odbyło się przed utworzeniem regulaminu godzin pracy. Co trzecia noc była normą; każda inna noc była powszechna. Po jednej rotacji zostaliśmy nagrodzeni faktem, że jesteśmy rezydentem w dniach post-call, co przedłużyło naszą zmianę do prawie 36 godzin. Podczas rotacji urazów wykonywaliśmy 48-godzinne zmiany na przemian z 48 godzinami przerwy, aby zmaksymalizować kolejne godziny, które mogliśmy spędzić z rodziną lub przyjaciółmi. Nazywają to pobytem z jakiegoś powodu, jak nam powiedziano.
Zostałem chirurgiem o ostrym przebiegu, powszechnie znanym jako chirurg urazowy. Jesteśmy tymi, którzy reagują w jednej chwili na troskę o ciężko rannych. Usuwamy niechciane dodatki oraz pożądane kończyny. Pamiętam ból, na początku pobytu, bycia świadkiem młodego człowieka, który stracił obie ręce w incydencie elektrycznym, ale moje wspomnienie niezliczonych kończyn, które usunąłem, jest niejasne lub nieistniejące.
Zajmujemy się krytyczną chorobą i narzędziami, które ratują ludzkie życie, ale czasami wiem, że użyłem ich, aby przedłużyć życie zbyt długo. Codziennie spotykamy się i jesteśmy świadkami śmierci. Bardzo dbamy o dobro naszych pacjentów, ich rodzin, naszych stażystów, naszych kolegów i współpracowników, choć nie zawsze okazałem mi taką opiekę jak tylko mogłem. Często podejmujemy decyzje w obliczu niepewności, która głęboko wpływa na życie naszych pacjentów. Kiedy coś poszło nie tak, często obwiniałem siebie. Dowiedziałem się, że wątpliwości, ignorancja i brak zaufania były moimi własnymi wadami.
Jako personel biorący udział, ciągle biorę 24- do 36-godzinnych zmian w rozmowach wewnętrznych. Jedna trzecia do połowy moich weekendów może być spędzona w szpitalu. Na początku mojej kariery, obejmowałem nawet pełne weekendy w szpitalu, 72-godzinną zmianę, aby mieć więcej całych weekendów z moją rodziną – i prawdopodobnie po to, żeby zademonstrować moje machismo.
Ktoś mógł przewidzieć mój upadek. Od moich nastoletnich lat mam depresję i dystymię. Kiedy byłem rezydentem trzeciego roku z rosnącą niezależnością operacyjną, kilka komplikacji chirurgicznych wpędziło mnie w funk
[patrz też: dentofobia, stomatolog poznań, gabinet stomatologiczny Warszawa ]

Powiązane tematy z artykułem: dentofobia gabinet stomatologiczny Warszawa stomatolog poznań